„Czy to nie zniszczy mi szkliwa?” – to pierwsze pytanie, które słyszę, gdy rozmawiamy o wybielaniu. Obawa jest zrozumiała, ale dotyczy zwykle niewłaściwych metod. Preparaty stosowane pod kontrolą lekarza działają inaczej niż soda czy węgiel z drogerii. Oto, co warto wiedzieć.
Dlaczego zęby ciemnieją?
Naturalny kolor zębów zależy od genetyki i grubości szkliwa – nikt nie ma zębów śnieżnobiałych. Z wiekiem szkliwo cieńczeje i prześwituje przez nie ciemniejsza zębina. Do tego dochodzą przebarwienia zewnętrzne (kawa, herbata, czerwone wino, papierosy, kurkuma) i wewnętrzne – np. po urazie, leczeniu kanałowym czy antybiotykach z grupy tetracyklin przyjmowanych w dzieciństwie.
Co NIE działa (albo szkodzi)
- Soda oczyszczona, sól, węgiel aktywny – to środki ścierne. Zdejmują powierzchowny osad, ale razem z nim ścierają szkliwo. Efekt: zęby na chwilę jaśniejsze, a na dłuższą metę bardziej przezierne, żółtsze i nadwrażliwe.
- Cytryna, ocet jabłkowy – kwasy rozpuszczają szkliwo. Nigdy.
- „Wybielające” pasty – mogą delikatnie usuwać osad, ale nie zmieniają koloru zęba. Niektóre mają wysoki współczynnik ścieralności (RDA) – stosowane codziennie szkodzą.
- Paski i żele z drogerii – w UE zawierają max 0,1% nadtlenku wodoru, więc dają minimalny, krótkotrwały efekt. Nie są dopasowane do zębów, więc żel podrażnia dziąsła.
Co działa: wybielanie pod kontrolą lekarza
Jedyną substancją, która realnie rozjaśnia ząb od wewnątrz, jest nadtlenek wodoru lub karbamidu w odpowiednim stężeniu – a to w Polsce dostępne wyłącznie u lekarza dentysty.
Wybielanie nakładkowe (domowe) to metoda, którą polecam najczęściej. Pobieram wyciski i wykonuję indywidualne, cienkie nakładki. Nosisz je z żelem w domu – zwykle kilka godzin dziennie lub na noc. Zalety:
- stopniowy, naturalny efekt, który możesz kontrolować,
- znacznie ograniczone ryzyko nadwrażliwości,
- nie ma potrzeby stosowania „białej diety”,
- nakładki zostają – po roku czy dwóch możesz dokupić żel i „odświeżyć” efekt,
- zdecydowanie najtrwalszy rezultat spośród dostępnych metod.
Wybielanie gabinetowe BlancOne to szybsza alternatywa: Click trwa ok. 10 minut i wykonuję go bezpośrednio po higienizacji, Touch to pełny zabieg na jednej wizycie. Preparat aktywowany światłem działa delikatnie, bez nadwrażliwości – to dobry wybór, gdy zależy Ci na efekcie „na już”, np. przed ważną uroczystością.
Zanim zaczniesz wybielać
Wybielać można tylko zdrowe i czyste zęby. Przed zabiegiem wykonuję przegląd, leczę ubytki i usuwam kamień oraz osad. Pamiętaj też, że wypełnienia, korony i licówki nie zmieniają koloru. Jeśli masz je na przednich zębach, po wybielaniu może być konieczna ich wymiana na jaśniejsze – powiem o tym wcześniej.
Czy wybielanie niszczy szkliwo?
Nie – prawidłowo prowadzone wybielanie nie zmienia struktury szkliwa. Przejściowa nadwrażliwość w trakcie kuracji zdarza się rzadko, mija po jej zakończeniu i łatwo można się jej pozbyć.